Porady Matematyka

Ile kosztują korepetycje z matematyki i za co się właściwie płaci

8 min czytania Autorka: Klaudia

Stawki w Polsce rozciągają się od 50 do 150 zł za godzinę. Poniżej to, co realnie stoi za tą różnicą i na co patrzeć, zanim zapłacisz za pierwsze spotkanie.

Pytanie o cenę pada w pierwszej albo drugiej wiadomości od rodzica i to zdrowe pytanie. Gorzej, że sama kwota nic nie mówi, dopóki nie wiadomo, co się za nią kryje: ile trwa spotkanie, czy uczeń dostaje coś poza rozmową i czy ktoś w ogóle przygotowuje się do zajęć.

Skąd bierze się rozpiętość stawek

Na rynku korepetycji z matematyki spotyka się dziś trzy poziomy cenowe i one dość wyraźnie odpowiadają trzem różnym usługom.

  • 50 do 70 zł to zwykle student albo licealista uczący młodszych kolegów. Sprawdza się przy nadrabianiu jednej zaległej partii materiału w szkole podstawowej. Rzadko wiąże się z przygotowaniem zajęć, materiałami czy planem na dłużej.
  • 80 do 110 zł to najczęstszy przedział dla osoby, która uczy regularnie i ma za sobą kilka roczników egzaminacyjnych. W tej cenie zwykle mieści się przygotowanie zajęć pod konkretnego ucznia i materiały po spotkaniu.
  • 130 zł i więcej to najczęściej nauczyciel z uprawnieniami egzaminatora albo zajęcia w ostatnich tygodniach przed maturą, kiedy popyt jest najwyższy.

Moje stawki mieszczą się w środkowym przedziale: 90 zł w szkole podstawowej, 100 zł w ponadpodstawowej, 100 zł przy przygotowaniu do egzaminu ósmoklasisty i 110 zł przy maturze. Chemia i fizyka kosztują o 10 zł więcej niż matematyka na tym samym etapie, bo przygotowanie takich zajęć zajmuje mi więcej czasu.

Cztery pytania, które warto zadać przed pierwszym spotkaniem

Zadaj je każdemu, do kogo piszesz, także mnie. Odpowiedzi powiedzą więcej niż sama kwota.

1. Ile trwa godzina

To brzmi absurdalnie, ale w tej branży godzina bywa lekcyjna, czyli czterdzieści pięć minut. Przy stawce 90 zł za 45 minut realna cena to 120 zł za godzinę zegarową i nagle oferta z pozoru tańsza okazuje się droższa. Pytaj wprost o minuty, nie o godziny.

2. Co zostaje po zajęciach

Rozmowa ulatuje. Notatka z rozwiązaniem i zestaw zadań do samodzielnej pracy zostają i to one decydują, czy między spotkaniami cokolwiek się utrwali. Jeśli po zajęciach uczeń nie dostaje nic, płacisz wyłącznie za obecność.

3. Kto ustala, nad czym pracujecie

Jeśli odpowiedź brzmi „uczeń przynosi, co ma zadane”, to jest odrabianie lekcji, a nie korepetycje. Odrabianie lekcji też bywa potrzebne, ale nie zasypuje luk sprzed dwóch lat, a to one zwykle są prawdziwym powodem kłopotu.

4. Co się dzieje, jeśli nie widać postępu

Rzetelna odpowiedź brzmi: zmieniamy sposób pracy albo mówię wprost, że w tym terminie nie da się osiągnąć zakładanego wyniku. Obietnica konkretnej oceny albo procentu na egzaminie jest sygnałem ostrzegawczym. Nikt nie zdaje egzaminu za ucznia.

Ile spotkań realnie potrzeba

To zależy od tego, po co przychodzicie, i mniej więcej tak rozkłada się to u mnie w praktyce.

  • Pojedynczy dział przed sprawdzianem: dwa, trzy spotkania. Tu widać efekt najszybciej, bo problem jest wąski.
  • Bieżąca nauka przez rok: jedno spotkanie w tygodniu. Przy takim tempie zostaje czas na pracę własną, bez której korepetycje są tylko kosztownym powtarzaniem lekcji.
  • Przygotowanie do egzaminu z zaległościami: jedno spotkanie w tygodniu od września, dwa od lutego. Przy starcie w marcu pracujemy już wybiórczo i mówię na wstępie, co jest realne.

Miesięcznie wychodzi zwykle od 360 do 480 zł przy jednym spotkaniu w tygodniu. Warto policzyć to na cały rok, zanim się zacznie, bo korepetycje mają sens tylko wtedy, gdy są regularne.

Kiedy grupa wystarczy zamiast zajęć jeden na jeden

Kurs grupowy kosztuje u mnie 50 zł za spotkanie, czyli o połowę mniej niż zajęcia indywidualne, i dla części uczniów jest lepszym wyborem, nie gorszym. Sprawdza się, gdy uczeń ma opanowane podstawy, a potrzebuje uporządkowanego przejścia przez cały zakres egzaminu i regularnego rytmu pracy.

Zajęcia indywidualne są potrzebne wtedy, gdy luka jest konkretna i cofa się o kilka lat albo gdy uczeń nie zada pytania przy grupie. Wielu uczniów robi jedno i drugie: kurs prowadzi przez materiał, a raz na dwa tygodnie zajęcia indywidualne domykają to, co się nie kleiło.

Na co uważać

Trzy rzeczy, które w tej branży powinny zapalić lampkę.

  • Duże pakiety płatne z góry. Dwadzieścia spotkań opłaconych we wrześniu wiąże ręce, jeśli po trzech okaże się, że współpraca nie działa.
  • Gwarancja wyniku. Nikt uczciwy jej nie da, bo wynik zależy głównie od pracy ucznia między zajęciami.
  • Brak jasnych zasad odwoływania. Ustalcie to na początku, zanim pojawi się pierwsza kolizja z zawodami czy chorobą.

Pełne stawki mam wypisane na stronie cennika, razem z tym, co wchodzi w cenę. Jeśli nie wiadomo, która forma zajęć ma sens w waszej sytuacji, napiszcie i opiszcie ją krótko: odpowiem, co proponuję, nawet jeśli wyjdzie na to, że wystarczy jeden webinar.

Korepetycje indywidualne

Pełna godzina zegarowa jeden na jeden. Matematyka, chemia lub fizyka, bieżąca nauka albo przygotowanie do egzaminu z matematyki.

Klaudia, autorka wpisu

Klaudia

Uczę matematyki, chemii i fizyki od sześciu lat. Prowadzę kursy przygotowujące do egzaminu ósmoklasisty i matury. Więcej o mnie.